W listopadzie wszyscy kierowcy w kraju dowiedzieli się, że za cofanie liczników będzie można pójść nawet na 5 lat do więzienia. Takie zaostrzenie kar ma wejść jednak w życie szybciej niż się spodziewano. Projekt nowelizacji kodeksu karnego jest już gotowy. Za kręcenie liczników grozi kara więzienia od 3 miesięcy aż do 5 lat.

Cofanie liczników priorytetem dla ministerstwa

Okazuje się, że Ministerstwo Sprawiedliwości priorytetowo potraktowało proceder cofania liczników. W listopadzie ogłoszono początek prac, a już w styczniu gotowa nowelizacja ma trafić do konsultacji społecznych i dalszych uzgodnień międzyresortowych. Planuje się, że zaostrzone przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2019.

Projekt zakłada, że za cofanie liczników grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Oprócz tego sąd będzie miał możliwość orzeczenia przepadku przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa. Chodzi tu m.in. o sprzęty, komputery i systemy, które były używane w tym procederze.

Co mówią statystyki?

Bez wątpienia zaostrzenie kar za cofanie liczników musiało się pojawić. Związek Dealerów Samochodowych w Polsce informuje, że ok. 80 % używanych samochodów, które trafiają do Polski ma cofnięty licznik. Do więzienie za „kręcenie licznika” będzie mógł trafić m.in. osoba zlecająca oszustwo oraz wykonawca (mechanik).

Resort sprawiedliwości planuje również stworzyć tzw. bazę odczytów. Stacje kontroli pojazdów będą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) informacji o wymianie licznika i obecnym stanie licznika. Oprócz tego nowelizacja mówi o tym, że podczas kontroli np. policji, Straży Granicznej, ITD. i Żandarmerii Wojskowej, służby będą spisywać aktualny stan licznika.

Źródło: moto onet pl